RSS
wtorek, 09 listopada 2010
Zamykam sklep
Hmm, decyzja podjęta na 95%. Nie zarabia to na siebie, a ja Matka Teresa nie jestem, ani żona bogatego męża, więc muszę decyzje podejmować rozsądne i przemyślane. Wielka szkoda i mi troszkę smutno, bo jednak sporo serca w to poszło a do tego mamy swoje stałe klientki i bardzo dobre opinie na różnych forach jak i od samych klientek. Dobrymi opiniamy się na czynsz i jakieś extra wydatki zarobić nie da niestety, więc koniec grudnia zwijamy się. Warto mimo wszystko było spróbować, bo odpadnie mi przez najbliższe lata pytanie "co by było, gdybym spróbowała..." :)
18:47, carmel130680
Link Komentarze (2) »
niedziela, 03 października 2010
Kropeczka:)))
Tak jak pisałam wczesniej, miał być pies I jest. Przywiozłyśmy sunię z Kielc tydzień temu Na imię ma Kropka i to imię już zostanie. Jest proste i bezpretensjonalne. Dobrze do niej pasuje. Kropeczka ma okło roku, pies porzucony i po przejściach, ale z kochającego domu tymczasowego. Piesia jest ufna ale potrafi się nagle skulić i zesikać ze strachu Zapewne to jeszcze ślady przeszłości. Mam nadzieję, że u nas jej będzie dobrze. Przyzwyczajamy się do siebie, koty też powoli się oswajają z nowym domownikiem. To jest taki cudowny, uśmiechięty, pełen energii piesek. Ogon chodzi cały czas, cały czas też chce się bawić i wygłupiać. Najlepiej smakuje jej kocie jedzenie, i miękkie, i suche. Psie jedzonko może nie istnieć. Swoją drogą ciekawe, czy psa można karmić kocim jedzeniem... Kocie zabawki też są najlepsze. Nie ma to jak rozgryźć mysz Jest jeszcze kwestia spacerów,, której się bałam (zwłaszcza poranków, bo zawsze jestem spóźniona), a okazuje się, że lubię z nią wychodzić i staram się to robić tak często, jak można. Uwielbiam, kiedy wychodzimy parę minut po siódmej, Kropka wpada na trawnik jak skrzyżowanie zająca i psa, a ja mam tę chwilę, żeby popatrzeć na niebo. Nawet deszcz jest wtedy przyjemny... Potem wracamy i wpadam w swój normalny rytm szykowania do pracy. Pies mnie dyscyplinuje ze wstawaniem zdecydowanie A dziś był długi weekendowy spacer. Niby wiem, że mamy mnóstwo zielenii przy osiedlu, ale jakoś tak ciągle jabłka i gruszki na trawniku w środku miasta ciągle mnie zaskakują :))
22:27, carmel130680
Link Komentarze (3) »
wtorek, 21 września 2010
Znowu mała podróż :)
Cały lipiec spędziłam jeżdząc po Polsce, potem w sierpniu parę dni w Pucku. Parę dni temu był Olsztyn i Naterki, potem krótki wypad do Radomia (bardzo krótki na szczęście). Dziś jadę do Poznania, w sobotę do Kielc po psinkę (będzie sunia Kropeczka), za parę dni do Krakowa, a potem nie wiem, ale może jakiś kolejny cel się znajdzie W wielkim skrócie - uwielbiam to. Bliższe i dalsze podróże to jest to, co mnie nakręca
11:53, carmel130680
Link Komentarze (4) »
niedziela, 19 września 2010
Bedzie pies :)))
Siostra dziś wrocila z urlopu i oswiadczyla, ze ona MUSI miec psa. Ja po moich ostatnich wizytach na stronach o zwierzakach tez dojrzewalam do tej decyzji. Zajrzalam na facebook, a tam info o dramatycznej sytuacji schroniska w Kielcach. Napisalam wiadomosc i czekam na odzew. Piesek musi byc malutki, bo miejsca mamy malo, ale poslanko i miska sie zmiesci. Milosci do zwierzat tez nam nie brakuje, wiec w zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, zeby psa wziac. Jak tylko sie da wyruszamy w swietokrzyskie I jak takie kieleckiego czworonoga nazwac??? Scyzoryk??? Nie moge sie doczekac juz :)))
21:24, carmel130680
Link Komentarze (2) »
czwartek, 16 września 2010
Nie powinnam..
czytać na temat przemocy wobec zwierzat. Jestem na to absolutnie nieodporna. Moje mocne przeziebienie, poczucie totalnej samotnosci, ktore czasami mnie dopada w takiej sytuacji plus to, ze weszlam na strony, na ktore nie powinnam byla wchodzic, sprawily, ze wylalam dzisiaj z siebie fontanne lez i to jeszcze nie koniec na dzis. Przyznalam sie dzis sama przed soba, ze marze o rodzinie i dziecku. Niestety szans na to nie mam zadnych poki co:(
20:39, carmel130680
Link Komentarze (4) »
niedziela, 12 września 2010
Przejełybyście się tym?

Jak co sobota, pracowałam w sklepie. Dzień był udany, z jedną z klientek spędziłam blisko dwie godziny na dobieraniu mnóstwa staników. Klientka zdecydowała się na gorset również. Kiedy już wyszła ze sklepu odkryłam, że nie spakowałam jej wstążki od gorsetu, a bez tego gorset jest nie do użytku. Wściekła jestem na siebie i martwię się tym, że nie mam do tej pani żadnego kontaktu. Jedyna nadzieja w tym, że odezwie się do nas i poda namiary, gdzie mozemy jej tą wstążkę dostarczyć. No i właśnie stąd moje pytanie, tj. wydaje się, że wstążka to drobnostka, a ja mam popsuty tym cały dzień. Strasznie nie lubie takich sytuacji. Czy Wy też tak macie, czy to moje przejmowanie się to jednak jest przesadzone?

11:35, carmel130680
Link Komentarze (3) »
czwartek, 12 sierpnia 2010
Parę dni wolnego - gdzie wyskoczyć???

Mam wolne od jutra do wtorku włącznie. Wyjechać mogę jutro po 13. Chcę nad morze, na Roztocze i w Bieszczady..:)jak zwykle chce dużo i mam nadzieję, że nie skończy się na chceniu.

23:30, carmel130680
Link Komentarze (11) »
wtorek, 10 sierpnia 2010
Po podrozy

Wpis nieco spozniony, bo jestem juz w domu ponad tydzien, ale tyle nadrabialam w pracy, ze juz zwyczajnie sil mi brakowalo na pisanie.

W skrocie: zrobilam autem po polskich drogach (zapewniam, ze sie da to zrobic) jakies 7000km w 3,5 tygodnia, odwiedzilam 60 miast, od Nowego Sacza po Szczecin i od Suwałk do Jeleniej Gory :)
Zresetowalam sie fantastycznie, raport zostal juz wyslany do klienta. Nazbieralam sobie tez punktow na nocleg w hotelu - trzeba bedzie zorganizowac jakis city break...:)Nazbieralam tez mandaty dwa...w jednym udalo mi sie znegocjowac i dostac pouczenie, w drugim przypadku mandat przyjdzie to firmy, bo z radarem sie nie negocjuje. Trudno sie mowi.
Polska mnie zachwycila, tak poprostu i wiem już, że moglabym mieszkac w Trojmiescie, Wroclawiu albo Poznaniu (oczywiscie nr 1 to ciagle i niezmiennie moja W.), te miejsca to moje absolutne faworyty, ewentualnie jeszcze Szczecin i Krakow, jezeli chodzi o miasta. Krajobraz to zdecydowanie Polska poludniowa plus morze :)
A taraz planuje jakis krotki urlop i szukam natchnienia, gdzie by tu wyskoczyc...:)

22:30, carmel130680
Link Komentarze (2) »
niedziela, 18 lipca 2010
13:)

Jestem w trakcie mojej wyprawy po Polsce. Poświęcę tej mojej podróży osobny wpis, na razie napiszę tylko, ze jest fajnie, tak potrzebny reset już zaczyna działać, bo zaczynam tęsknić za biurem :)

A tytułowa 13 wzięła się z faktu, że zajechałam skonana na parking hotelowy w Gdańsku, zaparkowałam i patrzę przez półprzytomne oczy a tam napisane jak byk miejsce nr 13 :). Idę do recepcji, melduję się, odbieram kartę z numerem pokoju a tam: piętro 13, pokoj 13 :)
To ja teraz poproszę potrójną porcję szczęscia: w miłości, zdrowiu i w finansach :)
Pozdrawiam
Carmel urodzona w piątek trzynastego :D

23:55, carmel130680
Link Komentarze (1) »
wtorek, 22 czerwca 2010
Hurra

Dzis przyszlo potwierdzenie, ze mamy zaczac wykonywac prace nad raportem dla klienta. jest to nietypowe zlecenie, bo dla mnie oznacza miesiac poza biurem i objazd kraju. Jupi, potrzebuje takiego oderwania sie od biurka :)

22:14, carmel130680
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4